Wolff o Hamiltonie

Toto Wolff w obronie Hamiltona

Szef zespołu Mercedesa uważa, że Lewis Hamilton jest niedoceniany.

Toto Wolff wypowiedział się ostatnio, że obecny Mistrz świata Formuły 1 może być najlepszym kierowcą w historii tego sportu. "Nie wszyscy uzmysławiają sobie jak wielkej kariery, aktywności wielkiego sportowca są świadkami. Mamy do czynienia z negatywnymi emocjami i zawiścią, w czasie kiedy to się dzieje". Wolff porównał w swojej wypowiedzi Hamiltona do Michaela Schumachera."Oczywiście kierowca Ferrari ustanowił wiele rekordów i był niesamowity, ale Lewis jest na podobnej trajektorii. Tak samo było z Michaelem, największym uznaniem cieszył się, kiedy już odszedł z F1 i to jest naprawdę przykre".

"Oglądamy tu i teraz świetnego kierowcę wyścigowego u szczytu jego możliwości. W USA sukces inspiruje, w Europie uwalnia zdecydowanie więcej zawiści i negatywnych emocji" - powiedział Wolff. Brytyjczycy mają za złe Hamiltonowi jego kontrowersyjne wypowiedzi w mediach społecznościowych, nie płacenie podatków w Wielkiej Brytanii i tym podobne kwestie. Te tematy przesłaniają niestety obraz jego osiągnięc sportowych.

Trudno może wymagać od Toto Wolffa, aby był obiektywny. Z całą pewnością ma przecież szczególny stosunek do "swojego" kierowcy, ale coś w tym jest, że nie potrafimy oddzielić osiągnięc zawodowych od życia prywatnego. A może jednak liczy się całokształt?

Szef Mercedesa zaznaczył, że Hamilton jest już gotowy do walki o 6. tytuł mistrzowski. Z pewnością, zainteresowanie modą, muzyką i to, że wiedzie taki a nie inny styl życia (cokolwiek to oznacza) nie przeszkadza mu w wykonywaniu swoich obowiązków zawodowych - i to wyjątkowo dobrze. Według Wolffa Brytyjczyk zasługuje na zdecydowanie większe uznanie - "Lewis pozostaje wierny sobie i swoim wartościom, a to jest najważniejsze".

 

 


Drukuj