Dobrze znany Hungaroring

Co nas czeka po szalonym wyścigu na Hockenheim?

Większość kierowców Formuły 1 rozpoczynała swoja karierę w kartingu i węgierski tor z najniższą średnią prędkośćią ze wszystkich stałych torów z pewnościa może im przypominać te wczesne lata w sporcie motorowym. Nie oznacza to jednak, że będzie to łatwy wyścig lub, że będzie to łatwy czas dla bolidów i opon. 14 zakrętów toru jest naprawdę wymagające. Co prawda, pomimo, że zwykle pod Budapesztem panuje w sierpniu wysoka temperatura i biorąc pod uwagę aurę tego lata należałoby się spodziewać, że będzie tam w najbliższy weekend panował upał, to prognozy przewidują tym razem nieco niższe temperatury. Zeszłoroczny wyścig odbywał się przy około 35o C. Od piątku ma być o kilka stopni mniej, z częściowym zachmurzeniem. Zeszłoroczny wyścig przyniósł zwycięstwo Lewisowi Hamiltonowi, a dwa następne miejsca zajęli kierowcy Ferrari - Vettel i Raikkonen. Od dłuższego już czasu twierdzi się, że włoski zespół ma przewagę nad Mercedesami w wysokich temperaturach. Po bardzo trudnym weekendzie na Hockenheim zarówno Vettel, jak i Leclerc będą chcieli z pewnością pokazać swoje możliwości. Nie zapominamy jednak przecież o tym, że ostatni wyścig był także rozczarowaniem dla Mercedesa. Trudno więc sobie wyobrazić, aby Hamilton nie chciał wrócić na ścieżkę prowadzącą do kolejnego mistrzostwa, czyli w zasadzie do normy...

Węgrzy zabiegający o organizację GP F1 zbudowali tor Hungaroring w 9 miesięcy. Pierwszy wyścig na tym obiekcie odbył się w 1986 roku. Jego zwycięzcą został Nelson Piquet w Williamsie. Jakże miło byłoby, gdyby to był dobry znak...

 Pirelli przygotowało na 12. wyścig sezonu mieszanki C2, C3 i C4, czyli środkowe mieszanki z zakresu. Brak długich prostych na Hungaroring, powoduje, że często porównuje się go do toru kartingowego - i to prawda, podobieństwo jest niesamowite. Zakręty łączą się na nim w serie, co powoduje, że potrzebna jest siła docisku porównywalna do Monako. Zespoły używają wysokich ustawień docisku, aby móc sprawnie pokonywać kolejne zakręty, ale przyczepność mechaniczna opon jest tutaj równie ważna. Tor wymaga też od kierowców znalezienie odpowiedniego rytmu jazdy, w celu uzyskania jak najszybszego czasu okrążeń z jednoczesnym najbardziej efektywnym użyciem opon. Jako, że pogoda ma być mieszana, ale w niedzielę temperatura może wzrosnąć, każdy dzień może przynosić nieco inne wyniki pracy zespołów. Zużycie i degradacja opon jest stosunkowo niska, a tegoroczne mieszanki odpowiadają oponom średnim, miękkim i ultramiękkim z 2018 roku. Wysoka temperatura zwiększa oczywiście nie tylko degradację termiczną, ale także utrudnia życie kierowcom, ponieważ niskie średnie prędkości (a także położenie geograficzne Hungaroring, w dolinie) oznaczają, że samochód otrzymuje ma stosunkowo niewielki przepływ powietrza.

W ubiegłym roku zwycięską strategią był jeden pit stop: Lewis Hamilton przeszedł z ultramiękkich na opony miękkie na 25. okrążeniu (70) i nie używał najtwardszej mieszanki. Drugi, Sebastian Vettel wykonał odrotną zmianę, podczas gdy jego kolega z zespołu, Kimi Raikkonen, zakończył wyścig na 3. miejscu i wykonał 2 pit stopy. A więc trzech najszybszych kierowców zastosowali trzy różne strategie.

Jak twierdzi Mario Isola, Węgry to ostatnia Grand Prix przed tradycyjną wakacyjną przerwą i jest to bardzo trudny wyścig, zarówno fizycznie jak i strategicznie. "Wyprzedzanie jest trudne, ze względu na wąski tor - jeśli kierowca zjedzie z linii jazdy, istnieje spore ryzyko wypadnięcia z toru - więc pozycja jest tutaj kluczowa, a strategia musi to zapewnić. Hungaroring to miejsce, które może przynieść niespodzianki dzięki właściwej strategii i samochodowi, który dobrze sobie radzi, nawet jeśli nie jest najszybszy. W ubiegłym roku, z taką samą nominacją opon, jak w tym roku, widzieliśmy kilka różnych strategii wyścigowych po kwalifikacjach, kiedy to padał deszcz. Mam nadzieję, że w ten weekend znów będziemy mieli taką samą różnorodność taktyczną ” dodał szef ds. F1 w Pirelli...

Warto pamiętać, że rekord okrążenia nadal należy do Michaela Schumachera. Niemiec wykonał je w 2004 roku! Czy będziemy świadkami pobicia tego czasu w ten weekend?

 

foto: Pirelli, Mercedes


Drukuj