Powrót Vettela na Marina Bay Street Circuit

Podium bez Mercedesa

Temperatura i wilgoć czynią tę rundę Mistrzostw Świata naprawdę trudną dla kierowców. Mało o tym się mówi, ale w Singapurze - bardzo dbającym o czystość miejscu, panuje do tego bardzo silny smog. Wyścig w Singapurze jest przy tym najdłuższym w kalendarzu. Temperatura powietrza o godzinie 20 lokalnego czasu wynosiła 300 C, a nawierzchnia toru rozgrzana była do ponad 370 C.

Pirelli jak zwykle przygotowało założenia dotyczące strategii wymiany opon. Jej wybór przez zespoły mógł oczywiście ulec zmianie, jeżeli na torze zaczęłoby się dziać coś niespodziewanego. Należało też pamiętać, że od pierwszego wyścigu tutaj, w 2008 roku, samochód bezpieczeństwa wyjeżdżał 18 razy!

500 strategies 2019 sg quali en 380849

Tor Marina Bay nie jest typowym torem ulicznym, jest miejscami dość szeroki, ale nadal trudno na nim wyprzedzać. Dodana strefa DRS, może oczywiście ułatwić manewry. W stosunku do wyników kwalifikacji nastąpiły dwie zmiany. Sergio Perez otrzymał karę 5 miejsc za wymianę skrzyni biegów. Wynik Daniela Ricciardo został unieważniony, po tym jak stwierdzono, że Australijczyk przekroczył limit mocy MGU-K w trakcie Q1. Kierowca Renault musiał więc wystartować z końca stawki.

Pierwsza 9,  wystartowała na oponach miękkich. Pierre Gasly na 11. polu wybrał opony twarde, a Giovinazzi ruszający z 10 miejsca i reszta, stawki średnie.

Nadspodziewanie spokojnie odbył się start. Leclerc dał sobie bardzo świetnie radę i nie pozwolił wyprzedzić się Hamiltonowi. Oczywiście było nieco zamieszania na końcu stawki. Robertowi Kubicy udało sie pokonać trzech kierowców i przez chwilę jechał na 17 pozycji. George Russell na skutek uszkodzenia przedniego skrzydła, prawdopodobnie w kontakcie z Ricciardo, musiał zjechać do mechaników i przy okazji wymienił opony na  twarde. Tak samo uczynił Hulkenberg. Przed swoim garażem pojawił się także Sainz i dokonał takiej samej zmiany. To właśnie bolidy tych dwóch ostatnich miały kontakt w zakręcie numer 5. Problem z wymianą tylnego prawego koła spowodował, że jego pit stop trwał długo i kierowca już był jedno okrążenie do tyłu. Daniel Ricciardo, startujący z końca stawki zyskał po starcie 4 pozycje.

Warto było zwrócić uwagę, że na 6 okrążeniu kierowca Haasa Magnussen, znajdował się na punktowanym, 9. miejscu, dzięki temu że udało mu się zyskać cztery miejsca na pierwszym okrążeniu. Do tej pory kierowwcy tego zespołu nie mogli być zadowoleni z weekendu w Singapurze. Romain Grosjean znajdował się na 17 miejscu.

Lewis Hamilton tracił do prowadzącego Leclerca ponad 1,2 sekundy. Za nim podążał Vettel, Verstappen i Bottas, Czołówki bezporoblemowo trzymał się także Alexander Albon. Za pierwszą szóstką kierowców znajdował się na tym etapie wyścigu Lando Norris, który zyskał pozycję dzięki problemom zespołowego kolegi. 

Na 12 okrążeniu Ricciardo znajdował się już na 12 miejscu, czyli pokonał od startu 7 zawodników. Pozycje tracił sukcesywnie Daniił Kvyat. Należało się spodziewać, że niebawem kierowcy z czołówki zaczną zmieniać opony. Tymczasem, to właśnie w bolidzie zawodnika Toro Rosso, zespół zdecydował się wymienić ogumienie na twarde.

Ferrari poinformowało na 16 okrążeniu Leclerca, żeby przyspieszył. Co powodowało oczywiście lepszy czas okrążenia w jego wykonaniu. W tym samym czasie Hamilton przekazał - swoim zwyczajem - inżynierowi, ze jego opony wykazują spore zużycie.

 Przez chwilę mogliśmy obserwować walkę w bronie 15 pozycji w wykonaniu Roberta Kubicy. Niestety, jak można było się spodziewać wyprzedził go dość szybko jadący na świeżo wymienionych oponach Raikkonen, a nastepnie Perez i Kvyat.

Cały czas pozycje tracił także Magnussen, pomimo, że pierwsze okrążenia zapowiadały się nieźle dla kierowcy Haasa. Na 20 okrążeniu na wymianę opon Vettel i Verstappen. Na 21 przywołany został przed garaż Leclerc. Satwke prowadził Lewis Hamilton. Wymiana opon w bolidach Ferrari spowodowała, że Leclerc znalazł sie za Vettelem. Wiadomo było, że jeśli Hamilton zjedzie niebawem na pit stop - a miał do dyspozycji tylko używane miękkie opony - to straci pozycję prowadzącą, na rzecz Ferrari. Wyglądało na to, że włoski zespół chciał powalczyć o dublet na podium.

Następnym w alei serwisowej był Bottas, który zjechał z drugiego miejsca i powrócił na tor za Verstappenem czyli na 9 pozycji. Ciekawym było ile okrążeń będzie w stanie jeszcze przejechać Lewis Hamilton na miękkich oponach, na których przejechał już ponad 20 okrążeń? Na jaka mieszankę opony te zostaną wymienione? Na 26 okrążeniu Mercedes wymienił opony na twarde w samochodzie Hamiltona. Brytyjczyk wyjechał na tor przed Valtterim Bottasem na 8. pozycji.

Wyglądało na to, że jednym z najlepiej dających sobie radę na torze był Ricciardo, który podczas 25 okrążeń zyskał 15 miejsc! Po zjeździe Hamiltona na pit stop, przez chwilę wyścig prowadził Giovinazzi, a tuż za nim podążał Pierre Gasly!

Sebastianowi Vettelowi dość szybko udało się pokonać zarówno Strolla jak i Ricciardo. Charles Leclerc jadąc oczywiście szybciej od tych kierowców także podążał za swoim zespołowym kolegą. W tym samym czasie Hamilton miał przed sobą Verstappena, który musiał także wyprzedzić Strolla. Następowało więc kolejne wyprzedzanie kierowców ze srodka stawki. Valtteri Bottas otrzymał natmiast informację, że powinien uważać na opony, bo bedzie mu trudno dojechać na nich do końca wyścigu.

Oczywiście już na 31 okrążeniu Vettel znalazł sie na początku stawki, a Leclerc musiał uporać sie jeszcze z Gasslym i Giovinazziem. Kierowcy Ferrari i Mercedesa, a także Verstappen mieli oczywiście świeższe opony i szybsze samochody, więc wiadomo było, że wyścig będzie prowadził Vettel, za nim pojawią się Leclerc, Verstappen, Hamilton i Bottas - naturalnie, zarówno Giovinazzi, jak i Ricciardo musieli zmieniać jeszcze opony. Niestety, Australijczyk walcząc z kierowcą Alfy Romeo uszkodzil prawą tylną oponę. Po wymianie powrócił na tor na 17 miejscu przed Robertem Kubicą, a Giovinazzi na 15.

Na 35 okrążeniu na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Jego pojawienie się spowodowane było walką Grosjeana z Russelem. Dla kierowcy Williamsa był to koniec wyścigu, a wszyscy kierowcy musieli podążać za Bertem Maylanderem.... Tak więc, nie udało się odbyć wyścigu bez samochodu bezpieczeństwa w Singapurze. Oczywiście zawodnicy mogli wykorzystać ten czas na wymianę ogumienia, bez straty pozycji. Z okazji skorzystał Hulkenberg.

W trakcie obecności żółtej flagi swoje niezadowolenie ze strategii zespołu wyraził Leclerc. Przekazał swojemu inzynierowi, że będzie chciał porozmawiać o ich pomysłach - ustawieniu przed nim Vettela - po wyścigu. Ferrari poinformowało dla odmiany obydwóch kierowców, że maja nie walczyc pomiędzy sobą, w momencie restartu. Oczyszczenie toru po kolizji spowodowanej przez Grosjeana trwało dość długo. Dopiero po 4 okrążeniach za samochodem bezpieczeństwa, kierowcy mogli powtórnie rozpocząć ściganie.

Po restarcie, w walce o 11 pozycję z Gaslym, oponę uszkodził Lance Stroll. Powtórki pokazały, że uszkodzenie spowodowane było najprawdopodobniej przez dotknięcie ściany przez kierowce Racing Point. Kanadyjczyk powrócił na tor na ostatnim miejscu. Chwilę poźniej awarii uległ samochód Sergio Pereza i na tor wyjechał ponownie samochód bezpieczeństwa...

Możnaby powiedzieć, że dwukrotne pojawienie się SC w trakcie wyścigu, było swoistym prezentem dla Ferrari... Trwały jednak cały czas dyskusje pomiędzy Leclerciem i jego inżynierem. Młody kierowca włoskiego zespołu ponownie dał wyraz temu, że nie chce godzić się na traktowanie go "nie fair", które spowodowało oddanie prowadzenia Vettelowi.

Wyścig został wznowiony na 48 okrążeniu a trzeci raz żółta flaga pojawiła się na skutek walki Kimi Raikkonena z Daniłłem Kvyatem. Fin zakończył więc wyścig na 49 okrążeniu....

Za pierwszą szóstką - kierowcami Ferrari, Mercedesa i Red Bulla - Lando Norris wykonywał fantastyczną robotę na siódmym miejscu, przed podążającymi za nim Gaslym, Hulkenbergiem i Giovinazzim. Gasly zaczynał jednak wywierać presję na kierowcę McLarena. Poza tym, wszystko wskazywało na to, że tym razem na podium zabraknie kierowców Mercedesa.

W końcówce stawki, Robertowi Kubicy udało się natomiast wyprzedzić Kevina Magnussena. Kierowcy Haasa wymieniono chwilę później, opony na miękkie, na 4 okrążenia przed końcem wyścigu. Pozostało jeszcze pytanie, kto będzie autorem najszybszego okrążenia i zdobędzie dodatkowy punkt. Udało się to właśnie Magnussenowi, ale wiadomo było, że aby otrzymać dodatkowy punkt, trzeba zmieścic się w pierwszej 10 zawodników na mecie, co oczywiscie nie groziło kierowcy Haasa, jadącemu na pozycji ostatniej.

Po wyścigu pozostaje chyba jednak niesmak. Zwycięstwo Vettela wynikało po części z takiej, a nie innej strategii zespołu, pozbawiającej zwycięstwa Leclerca. Oczywiście, Niemiec nie popełnił żadnego błędu i to mu się chwali. Nie zmienia to faktu, że bardzo zawiedziony był z pewnością dzisiaj Charles Leclerc. Najważniejsze dla włoskiego zespołu jest to, że zdobyli punkty za pierwsze dwa miejsca. Ale co za różnica, czy na najwyższym stopniu stoi Leclerc, czy Vettel? No cóż, przypomnijmy sobie wyścig w Belgii... Tam chyba zespół działał na rzecz swojego młodszego kierowcy. A może Vettelowi potrzebne było to zwycięstwo ze względów psychologicznych? Ale czy jeżeli Ferrari wezwałoby na zmianę opon, jako pierwszego Leclerca, to Hamilton natychmiast także zjechałby do swoich mechaników? To spowodowałoby, że Ferrari byłoby prawdopodobnie na 1 i 3 miejscu, a Hamilton 2. "Podcięcie" Hamiltona wymagało "podcięcia" Leclerca. Słuszna koncepcja? No cóż, to już wewnętrzna sprawa zespołu.

Poza tym, jeszcze kilka dni temu nikt pewnie nie obstawiłby takiego wyniku GP Singapuru. Ferrari zgarnęlo podwójne najwyższe punkty, a za nimi powtórnie na podium pojawił się Max Verstappen.

"Jestem bardzo szczęśliwy, świetny wyścig. Początek sezonu był dla nas trudny, ale wracamy do życia" - powiedział Vettel.

"Zawsze jest trudne, jeśli traci się zwycięstwo w taki sposób. To pierwsze podwójne zwycięstwo w tym sezonie, więc zespół na to zasługuje. Z tego powodu jestem bardzo szczęśliwy, ale oczywiście bardzo zawiedziony osobiście. To jednak zdecydowanie bardziej pozytywny wynik dla nas niż oczekiwaliśmy" - stwierdził Leclerc.

"Cały wyścig przebiegł w porządku. Zmagałem się z utrzymaniem opon w pewnym momencie, więc wymieniliśmy je, co okazało się dobrym posunięciem, bo wyprzedziliśmy Hamiltona. Jestem szczęśliwy, że jestem na podium" - powiedział Verstappen.

Kilka słów podsumowania:

  • To była karuzela wydarzeń dla Daniela Ricciardo. Niezłe kwalifikacje, sroga kara, start z uszkodzeniem bolidu, jazda na punktowane miejsce i w końcu stracone nadzieje. 
  • Po raz pierwszy w tym sezonie samochód Williamsa zakończył przedwcześnie wyścig.
  • Dobrze sprawujący się zespół McLarena, uznawany za najlepszy poza czołówką nieco zawiódł, bo kłopoty z samochodem, sygnalizowane przez Sainza i w konsekwencji jego 12 miejsce z pewnością jest rozczarowujące.
  • Kolejny raz, chyba zgodnie z oczekiwaniami, pojechał ten wyścig Alexander Albon. Czy potwierdza słuszność decyzji zespołu Red Bulla, co do zamiany Gasly'ego na tajskiego kierowcę?
  • Kolejny punkcik na koncie Antonio Giovinazziego i nieukończenie wyścigu przez Raikkonena. Zespołowo słabo, ale Włoch chyba powoli poprawia swoją pozycję.
  • Mercedes... chyba podjął niewłaściwą decyzję, dostosowując swoją strategie do zachowania zespołu Ferrari. Z pewnością, nie pomogło mu przy tym kilkakrotne pojawienie się samochodu bezpieczeństwa.

  Grand Prix Singapuru 2019

  
Pozycja Nr Kierowca Zespół Czas Liczba
okrążeń
Punkty
 1    5  S.Vettel  Ferrari 1:58:33.667  61 25
 2    16  C.Leclerc  Ferrari +2.641  61 18
 3    33  M.Verstappen  Red Bull +3.821  61  15
 4    44  L.Hamilton  Mercedes +4.608 61  12
 5    77  V.Bottas  Mercedes +6.119 61  10
 6     23  A. Albon  Red Bull +11.663 61  8
 7     4  L.Norris  McLaren +14.769 61 6
 8    10  P. Gasly  Toro Rosso +15.547 61 4
 9    27  N.Hulkenberg  Renault +16.718 61 2
10  99  A. Giovinazzi  Alfa Romeo +17.855 61 1
11 8  R. Grosjean  Haas +35.974 61  0
12 55  C. Sainz  McLaren +35.974 61  0
  13   18  L. Stroll  Racing Point +36.419 61  0
14 3  D. Ricciardo  Renault +37.660 61  0
 15  26  D. Kvyat  Toro Rosso +38.178 61  0
 16 88  R. Kubica  Williams +47.024 61  0
17 20  K. Magnussen  Haas +86.522 61  0
NC  7  K. Raikkonen  Alfa Romeo DNF 49  0
NC  11  S. Perez  Racing Point DNF 42  0
NC   63  G. Russell  Williams DNF  34  0

 Aktualna klasyfikacja kierowców i konstruktorów.

foto: Ferrari


Drukuj